X kolejka Śląskiej Ligi Młodziczek. Sezon 2017/2018

WYDARZENIA » Młodziczki
X kolejka Śląskiej Ligi Młodziczek. Sezon 2017/2018

W sobote 16.12.2017 rozgrywaliśmy X kolejke Śląskiej Ligi Młodziczek. W Mikołowie mierzyliśmy się z drużynami MUKS Sari Żory oraz UKS Trójka Mikołów. 

Po przyjeździe na miejsce oraz zapoznanie się z obiektem wiedzieliśmy, że będzie to dla nas trudny turniej. Bardzo mała hala z bardzo niskim sufitem była naszą największą zmorą.

UKS Trójka Mikołów- MUKS Sari Żory 0:2 (23:25, 16:25)
Pierwszy set zacięty jednak zakończony zwycięstwem gości. Druga partia bez emocji i pewne zwycięstwo Żor.

UKS Tytan Ostrowy- MUKS Sari Żory 1:2 (14:25, 25:19, 10:15)
Pierwszy set słaby w naszym wykonaniu. Wszystkie piłki, które po przyjęciu oraz obronie zmierzały do rozgrywajacej zahaczały o sufit. Przegrywajac 4:7 pięć punktów straciliśmy w taki sposób. Dalsza część seta nie przyniosła żadnych zmian a przeciwniczki były bardzo regularne w zagrywce dzięki czemu powiększały swoją przewage (12:7, 18:8, 22:10 na Ich korzyść. W konsekwencji przegrywamy pierwszą partie 14:25. 

Po oswojeniu się z halą drugą odsłonę rozpoczynamy znacznie lepiej. Trzymam kontakt punktowy z przeciwniczkami 4:4, 7:8, 10:9. Od wyniku 12:12 dzięki świetnej zagrywce odjeżdżamy Żorom na sześć punktów (18:12). Był to kluczowy moment tego seta. Bezpieczną przewage dowozimy do końca tej partii i pewnie zwyciężamy 25:19 doprowadzając do remisu w spotkaniu 1:1. 

Tie break bardzo nerwowy z obu stron. Po pierwszych sześciu akcjach był remis 3:3. Następnie tzry kolejne punkty zdobywają rywalki (3:6). Po kilku kolejnych akcjach nadal przegrywamy ale już tylko 6:7. Dwie następne akcje to dwa sufity z naszej strony i prosimy o pierwszy czas (6:9). Po nim kolejne trzy przegrane akcje (dwa sufity) i jest 6:12. Przełamujemy złą passe i zwyciężamy trzy kolejne wymiany (9:12). Następna akcja to sporo kontrowersji i ewidentny błąd sędziego głównego- po przyjęciu zagrywki nasza rozgrywająca kiwnęła piłkę, która po palcach blokującej wyszła w aut jednak sędzia stwierdził że dotknięcia w bloku nie było co najbardziej zaskoczyło i zdziwiło....blokującą, która... ustawiała się do przyjęcia zagrywki w kolejnej akcji. Nie pomogły protesty z naszej strony i zamiast 10:12 na tablicy wyników było 9:13. Ta sytuacja całkowice wybiła nas z uderzenia i tego seta przegrywamy 10:15 a całe spotkanie 1:2.

UKS Tytan Ostrowy- UKS Trójka Mikołów 1:2 (13:25, 25:22, 15:17)
Spotkanie zaczynamy bardzo słabo. Przegrywamy 1:5 i musimy gonić wynik. Z każdą kolejną akcję udaje nam się zmniejszać strate (3:5, 5:7, 8:9). Doprowadzamy do remisu przy wyniku po 9. Po czterech kolejnych akcjach jest remis 11:11. Od tego wyniku nasza gra ulega ponownemu pogorszeniu. Przegrywamy sześć wymian z rzedu i jest 11:17. Nie pomagają zmiany w naszym zespole ani branie przerw w grze. Przegrywamy gładko 13:25.

Drugi set to pradziwy horror. Od samego początku nasza gra się nie klei. Po prostych błędach tracimy punkty seriami. Przegrywamy już 2:9 i prosimy o czas dla drużyny. Po przerwie wygrywamy cztery akcje z rzędu i zmniejszamy strate do trzech punktów (6:9). Kolejne trzy wymiany na korzyść rywalek i jest 6:12. Zrywamy się do walki i po zwycięstwie w pięciu akcjach tracimy już tylko jeden punkt (11:12). Po chwili jest 11:15. Przy stanie 14:18 prosimy o drugi czas, który jednak nie przynosi zamierzonego rezultatu i po kilku akcjach jest 15:20. Nie mając już nic do stracenia stawiamy wszystko na jedną karte. Ryzykujemy na zagrywce oraz w ataku. W efekcie wychodzimy na prowadzenie 22:20. Dwa nasze błędy z rzędu i jest remis po 22. W końcówce zachowujemy więcej zimnej krwi i zwyciężamy 25:22. Drugi raz w tym dniu będziemy rozgrywać tie break.

To co się wydarzyło w decydującej partii na pewno przejdzie do historii jednak w tym negatywnym pojęciu. Tie breaka zaczynamy bardzo źle bo od wyniku 0:5. Po raz kolejny wszystkie piłki, które przyjmujemy trafiają w sufit. W końcu zdobywamy upragniony punkt i jest 1:5. Kolejne akcje to znów mocna zagrywka rywalek i piłka w suficie po naszym przyjęciu. W konsekwencji przegrywamy 4:8 oraz 5:12. Po wygraniu akcji jest 6:12 i w pole serwisowe wędruje nasza zawodniczka. Zagrywa na tyle skutecznie, że doprowadzamy do remisu po 12 a następnie obejmujemy prowadzenie 13:12. Kolejny serwis ląduje w samym narożniku boiska jednak sędzia główny ocenia, że był...aut. Nie pomogły prośby do sędziego drugiego, który widział całą sytuację i nie chciał podpowiedzieć sędziemu głównemu żeby ten zmienił decyzje. Zamiast 14:12 dla nas i utrzymania zagrywki jest po 13 i zagrywają rywalki. Wygrywamy ważną wymiane i mamy piłkę meczową (14:13). Zagrywa nasza kolejna zawodniczka i trafia asa serwisowego (piłka wylądowała co najmniej pół metra w boisku) jednak sędzia pokazuje....aut. Powinniśmy wygrać spotkanie 15:13 jednak na tablicy widniał remis po 14. Na skutek "dyskusji" zawodniczek oraz trenera z sędzią głównym ten drugi zostaje ukarany żółtą kartką. Po tej sytuacji dziewczyny są całkowicie "rozbite" psychicznie- są łzy w oczach i niepewność czy po kolejnym prawidłowo zdobytym punkcie znów nie zostanie podjęta "inna" decyzja  Tie break kończy się naszą porażką 15:17 i brak słów żeby opisać co przeżywały i jak wyglądały nasze zawodniczki po sytuacjach z końcówki decydującej partii.

Przez cały turniej walczyliśmy nie tylko z przeciwniczkami ale przede wszystkim z niską salą. Niestety na pełnowymiarowej hali odbywały się w tym samym czasie zawody piłkarskie. Poziom zespołów raczej wyrównany jednak można zaryzykować teze, że przy "normalnej" wysokości hali spokojnie zwyciężylibyśmy obydwa mecze ale to tylko "gdybanie".
Co do decyzji sędziowskich wszystko zostało powiedziane w opisie spotkań jednak szkoda, że cała praca, którą zawodniczki wykonują na treningach jest zaprzepaszczona w takich okolicznościach. Każdy może się pomylić jednak dwie pomyłki w takich momentach są co najmniej....dziwne.

Pozostaje nam zapomnieć o tych wszystkich rzeczach i skupić się na swojej grze. W tym etapie czekają nas jeszcze dwa turnieje, które zdecydują o naszej lokacie i przynależności grupowej przed ostatnim czwartym etapem.

Trzymamy kciuki za naszą drużyne!!!


Tabela po II kolejce. Trzeci etap.

Miejsce Drużyna Mecze Zwycięstwa Punkty Sety Małe punkty
1 MUKS Sari
Żory
4 4 8 8:1 209:161
2 GS UKS
Krzanowice
4 3 7 7:2 211:163
3 STS Victoria
Lubliniec
4 3 7 6:4 204:211
4 UKS Tytan
Ostrowy
4 2 6 6:14 202:189
5 UKS Mikrus
Katowice
4 2 6 5:5 215:212
6 UKS Trójka
Mikołów
4 2 6 4:6 190:205
7 MCKS
Czeladź
4 1 5 5:7 228:238
8 UKS Spartakus
Zabrze
4 1 5 2:7 187:203
9 UKS Sokół '43
Katowice
4 0 4 1:8 148:212


Komentarze
Brak komentarzy...
Autor:
E-mail:
Strona WWW (bez http://):
Komentarz:
Pola oznaczone gwiazdką muszą być wypełnione.