XI kolejka Śląskiej Ligi Młodziczek. Sezon 2017/2018

WYDARZENIA » Młodziczki
XI kolejka Śląskiej Ligi Młodziczek. Sezon 2017/2018

W dniu dzisiejszym rozgrywaliśmy XI kolejke Śląskiej Ligi Młodziczek. Tym razem udaliśmy się do Czeladzi żeby rozegrać mecze z drużynami UKS Spartakus Zabrze oraz gospodyniami MCKS Czeladź. 

Niestety w tym sezonie kontuzje nie omijają naszego zespołu. Dodatkowo o tej porze roku zawodniczki borykają się z różnego rodzaju infekcjami. Te dwa czynniki spowodowały, że na dzisiejszy turniej pojechaliśmy w zaledwie siedmioosobowym składzie.
Na miejscu okazało się, że naszym kolejnym przeciwnikiem może być....sala. Zawody rozgrywaliśmy na bardzo małym obiekcie z nieco wyższym sufitem niż ostatnio w Mikołowie.

MCKS Czeladź- UKS Spartakus Zabrze 1:2 (25:10, 19:25, 13:15)
Gładkie zwycięstwo gospodyń w pierwszym secie. Końcówa drugiej partii dla gości. Cały tie break walka punkt za punkt, w końcówce więcej zimnej krwi zachowują zawodniczki z Zabrza i zwyciężają 2:1.

UKS Tytan Ostrowy- UKS Spartakus Zabrze 2:0 (25:14, 25:12)
Spotkanie rozpoczynamy bardzo dobrze bo od prowadzenia 3:0. Po kilku akcjach prowadzimy 6:2. Chwilowy przestój w naszej grze i prowadzimy tylko jednym punktem (7:6). Zwyciężamy w czterech akcjach z rzędu i budujemy sobie przewagę (11:6). Bardzo dobra seria zagrywek naszego zespołu i prowadzimy 20:7. W samej końcówce seta nic się nie wydarzyło i wygrywamy pewnie 25:14 tym samym obejmujemy prowadzenie w meczu 1:0.

Początek drugiej partii zupełnie inny niż poprzedni set. Tym razem przegrywamy 0:3 a następnie 1:5 i 2:7. Po raz kolejny świetnie zagrywamy i doprowadzamy do remisu 7:7. Po kilku kolejnych akcjach obejmujemy prowadzenie 11:9. Czas dla Zabrza, który jednak nie wybija nas z rytmu i powiększamy swoją przewagę do pięciu punktów (14:9). Przy wyniku 16:10 dla nas rywalki biorą drugi czas. Po przerwie kontynujemy swoją dobrą gre i pierwszą piłke meczową mamy przy stanie 24:11. Ostatecznie drugą partie zwyciężamy 25:12 i całe spotkanie 2:0.

UKS Tytan Ostrowy- MCKS Czeladź 2:0 (29:27, 25:14)
Mecz zaczyna się zupełnie nie po naszej myśli. Przegrywamy 0:2 a następnie 3:6. Nie potrafimy poradzić sobie z przyjęciem zagrywki rywalek. Przy stanie 3:7 prosimy o czas, który nie przynosi poprawy w naszej grze i przegrywamy 4:10. Po kilku dobrych akcjach zmniejszamy starte do czterech punktów (8:12). Dzięki świetnej zagrywce z naszej strony najpierw doprowadzamy do remisu (12:12) a następnie wychodzimy na trzypunktowe prowadzenie (15:12). W kolejnych akcjach głównie dzięki naszej bardzo dobrej zagrywce udaje nam się powiększyć przewagę 18:14, 22:17. Przy stanie 24:17 psujemy zagrywke (24:18) i zaczyna się nasz koszmar. W pole serwisowe poszła najlepsza zawodniczka w drużynie Czeladzi i dzięki świetnej zagrywce doprowadziła do remisu po 24. W końcu udaje nam się przyjąć serwis i skończyć akcję (25:24). Przegrywamy kolejne dwie akcję i to gospodynie mają piłkę setową (25:26). Stawiamy pojedyńczy, skuteczny blok i jest remis po 26. Asowa zagrywka z naszej strony i znów mamy piłke setową (27:26). Niestety kolejny serwis ląduje w aucie (27:27). Dwie ostatnie akcje bardzo długie ale obie zakończone na naszą korzyść i wygrywamy 29:27. Prowadzimy w meczu 1:0.

Drugą odsłone rozpoczynamy fatalnie. Przegrywamy pięć kolejnych akcji z rzędu (0:5). W końcu się przełamujemy (1:5). Po prostym błędzie tracimy kolejny punkt (1:6). Pierwszy czas bierzemy przy wyniku 1:7. Niestety dwie kolejne akcje padają łupem rywalek i nasza strata wzrasta do ośmiu punktów (1:9). Zdobywamy punkt i robimy przejście (2:9). To co się stało od tego wyniku jest czymś niezwykłym. Dzięki bardzo dobrej zagrywce zdobywamy....szesnaście punktów z rzędu. Podczas tego "maratonu" nasz zespół gra bezbłędnie w obronie oraz w ataku. Dużo serwisów przyjętych przez gospodynie "ląduje" w suficie lub na ścianie. Dzięki tej serii wychodzimy na prowadzenie 18:9. Do końca seta gra toczy się mniej więcej punkt za punkt. Wygrywamy 25:14 i całe spotkanie 2:0.

Dziś pomimo "okrojonego" składu cała drużyna zagrała na bardzo wysokim poziomie. Pomimo małej sali i nie wysokiego sufitu daliśmy radę tak bronić piłki żeby jak najmniej "wylądowało" w suficie. Bardzo dobrze funkcjonowała komunikacja oraz zagrywka.
Dzięki tym dwóm zwycięstwom nadal zachowujemy szanse na awans do trzeciej grupy.
Za tydzień rozgrywamy ostatni turniej w trzecim etapie. Zagramy w Katowicach a naszymi przeciwnikami będą drużyny UKS Mikrus Katowice oraz GS UKS Krzanowice.

Dziękujemy za dzisiaj dziewczyny i trzymamy kciuki za kolejny turniej!!!

Tabela po III kolejce. Trzeci etap.
Miejsce Drużyna Mecze Zwycięstwa Punkty Sety Małe punkty
1 MUKS Sari
Żory
6 6 12 12:1 309:235
2 UKS Tytan
Ostrowy
6 4 10 10:4 306:256
3 GS UKS 
Krzanowice
6 4 10 9:4 297:250
4 UKS Mikrus
Katowice
6 4 10 9:5 315:278
5 UKS Trójka
Mikołów
6 3 9 6:8 269:298
6 STS Victoria
Lubliniec
6 3 9 6:8 279:311
7 UKS Spartakus
Zabrze
6 2 8 4:10 263:310
8 MCKS
Czeladź
6 1 7 6:11 326:342
9 UKS Sokół '43
Katowice
6 0 6 1:12 229:313


Komentarze
Brak komentarzy...
Autor:
E-mail:
Strona WWW (bez http://):
Komentarz:
Pola oznaczone gwiazdką muszą być wypełnione.